Z wizytą w Chilli Street Food Bar Bielsko Biała

Dzisiaj zapraszam Was w kulinarną podróż po jednej z Bielskich street food’owych knajpek.

Chilli Street Food Bar mieści się w urokliwym Rynku ZWM. O wyjątkowości ich dań można przeczytać tutaj <klik>

Menu jest stałe plus w każdym tygodniu bar prezentuje ofertę lunchową. Można śledzić na bieżąco na FB <klik>

Wystrój:

Na górze czerwono, na dole biało czarno – przyjemnie. Podobają mi się siedziska bo są na tyle szerokie że można położyć małe dziecko na brzuszku lub pleckach  i zjeść w spokoju 😉

Szkoda, że nie ma przewijaka (ale to moje widzimisie 😉 Ale za to można swobodnie wjechać wózkiem.

Obsługa:

Trzy razy trafiłam na bardzo miłą obsługę, wszystko podane zgodnie z życzeniem. Chociaż za pierwszym razem jak byłam w letnim ogródku pani nie umiała nam sprzedać deseru, bardziej nas do niego zniechęciła, ale winę może ponieść tylko jej młodość i brak doświadczenia.

Kolejne dwie wizyty to już pełen profesjonalizm jednej pani. Za to dziękuję , bo wychodziłam najedzona i bardzo zadowolona.

Nasze menu:

Na pierwszą wizytę wybraliśmy TACOSY, zabrałam ze sobą dwie osoby towarzyszące by wymieszać swoje porcje tacosów i spróbować jak najwięcej smaków 😉  W dużym zestawie (4 sztuki) można wybrać dwa rodzaje. Cena 28,90 zł. Dużo mięsa w porcji i dobrze dobrane dodatki.

Mistrzem JEDNOGŁOŚNIE została siekana karkówka TIJUANA z cebulą, smażoną papryką i majonezem wasabi.

Kolejno szarpany mostek wołowy w dwóch wersjach: EL PASO z serem kozim i karmelizowanym w miodzie i kardamonie burakiem (boski) oraz  MEXICO CITY z pysznym sosem BBQ z dodatkiem  wędzonych śliwek.

Na końcu pozostawię szarpane udka z kurczaka, smaczne aczkolwiek powyższe wersje bliższe naszym gustom smakowym.

Niestety wersja z grillowanym kurczakiem nie urzekła wcale – dostałam zimnego i suchego kurczaka, a szkoda bo świetnie był wyczuwalny czerwony pieprz. Poprawcie się !

Kolejne dwie wizyty zachęciły mnie do wypróbowania oferty lunchowej.  Już za 19 zł można się dobrze najeść:  zjeść zupę, danie główne i deser. Powiem Wam, że wiele porcji jeszcze przede mną 😉 Z tego menu można skorzystać w w godzinach 11:00-15:00 a w weekend 11:00-14:00

ZUPY

Krem marchewkowy z imbirem pożarty w całości.

Zupa cytrynowa mi bardzo przypadła do gustu. Mocno pikantna i kwaskowata. Niestety moja znajoma nie dała rady jej zjeść.

DESER

Przy pierwszej wizycie lunchowej ciastko brownie suche i dość nieprzyjemnie się chrupało, ale zaś muffinka przy drugiej wizycie – cudowna, mięciutka – polana pysznym sosem z malin.

DANIE GŁÓWNE:

Open burger – dużo mięsa na pysznej chrupiącej grzance z szarpaną karkówką plus sałatka  – zamówiłyśmy dwa razy. Jestem przekonana że skusze się po raz trzeci !

Ogólnie jestem bardzo zadowolona z wizyt, pyszne jedzenie, świetne miejsce na pogaduchy nawet z małym dzieckiem.

 

INFO DODATKOWE:

  • są dania na dowóz, koszt 7 zł , a 0 zł przy zamówieniu powyżej 60 zł
  • jest menu dla dzieci <klik>
  • w ofercie są frytki belgijskie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *